Częstochowa-Kraków 021

Wyjazdy

Jura

16 sie , 2014  

Trasa wiodąca przez szlaki Jury Krakowsko-Częstochowskiej stanowiła dla mnie wyzwanie i wzbudzała we mnie ciekawość od dawna. W dniu 09.08.2014r. korzystając z krótkiego okresu wypoczynkowego od bieżących obowiązków, postanowiłem skorzystać z okazji i zrealizować kolejny cel turystyczny, który przed sobą postawiłem. Zważywszy na dość ograniczony czas, którym dysponowałem, planując wycieczkę – zmuszony byłem skorzystać z jakże „zachwalanego” środka transportu, któremu swój wyraz „pochwał” dałem w poprzednich tekstach. Paradoksalnie nasza kolej nie zaskoczyła mnie specjalnie swą nieprzewidywalnością, do której można przywyknąć częściej korzystając z jej usług. Bilety sprzedane z myślą o miejscach dla mnie, a także mojego roweru okazały się tylko pustymi frazesami, zapisanymi na skrawku papieru. W brutalnej rzeczywistości – wagonu, przeznaczonego do przewozu rowerów próżno było szukać , a miejsce w którym mogłem w/w środek transportu ulokować znajdowało się kilka wagonów dalej od miejsca siedzącego, które było zarezerwowane dla mnie. Wypada podziękować „kompetentnej” osobie, wystawiającej bilet za rzeczowo wyrażoną informację. Nie zagłębiając się w negatywne aspekty, których było, jak na lekarstwo – wolałbym przejść do rzeczy przyjemniejszych z perspektywy turysty, podróżującego rowerem. W pociągu relacji Radom-Zawiercie spotkałem zapalonego rowerzystę w wieku naszych ojców, który ku memu zdumieniu podobnie, jak ja – z dużą regularnością przemierza odcinki, różnych długości w pojedynkę. Dzięki miłemu towarzystwu, podróż pociągiem, którą określiłem w swych przewidywaniach za jeden z najmniej przyjemnych elementów wycieczki minęła mi w szybkim tempie. Około godz. 14 udało mi się wysiąść z pociągu lokalnego relacji Zawiercie- Częstochowa i rozpocząć już właściwą jazdę środkiem transportu, przeze mnie preferowanym – rowerem. Zgodnie z planem – wyznaczonym miejscem rozpoczęcia szlaku rowerowego wg zakupionego kilka dni wcześniej atlasu rowerowego Jury Krakowsko-Częstochowskiej był Częstochowski Rynek z którego ochoczo ruszyłem przed siebie, mijając po drodze miejscowości: Olsztyn, Siedlec, Złoty Potok, Niegowa, Mirów, by zastać zmrok w miejscowości Parkoszowice, gdzie udało mi się nie bez kłopotu znaleźć cichą przystań agro-turystyczną w której mogłem zebrać siły na trudy trasy, z którą miałem zmierzyć się kolejnego dnia. Następnego dnia wyruszyłem przed siebie z chęcią zobaczenia po drodze cudów natury, którymi licznie obdarza swych obserwatorów Jura. Mijając po drodze miejscowości: Ogrodzieniec, Wolbrom, Trzysiąż, Skała, około południa dotarłem do Krakowa w którym resztę dnia, dzięki uprzejmości mojej KOLEŻANKI mogłem spędzić w miłym towarzystwie, przechadzając się po ulicach tego miasta. Dzięki możliwości przenocowania w tym, jakże urokliwym miejscu mogłem pozwolić sobie na powrót do domu w dniu kolejnym. W trakcie drogi na Dworzec Główny uświadomiłem sobie, że czas, który pozostawiłem sobie na dojazd do miejsca docelowego i ulokowanie się w pociągu relacji Kraków – Radom, może okazać się za krótki. Gdybym miał polegać na sugestiach ludzi, wskazujących mi drogę to myślę, że czasu na dojazd mogłoby zabraknąć. Jednak posługując się produktem, będącym już efektem postępu technologicznego, do którego dystans do niego stał się moim znakiem rozpoznawczym – udało mi się jednak dotrzeć na kilka minut przed odjazdem pociągu i w komfortowych warunkach przyszło mi wrócić do domu. Podsumowując, uważam że czas, który przeznaczyłem na przejechanie trasy, którą obrałem sobie za bieżący cel podróży – był zbyt krótki na to, aby zobaczyć wszystko, co można dostrzec w tych rejonach kraju. Liczę, że w przyszłości uda mi się jeszcze zajrzeć w te miejsca, których nie byłem w stanie zobaczyć w trakcie tegorocznej wycieczki po Jurze Krakowsko- Częstochowskiej : )

Miejsca, które warto zobaczyć:

 

Zamek Olsztyn

Częstochowa-Kraków 002

Ruiny zamku zajmują wzniesienie na płd-wsch. od wsi. Jego fundację średniowieczni kronikarze przypisują Kazimierzowi Wielkiemu. Jednak obecnie uważa się, że wzmianki o zamku Przymiłowice zawarte w aktach procesu wytoczonego w 1306 r. biskupowi Janowi Muskacie należy odnosić do obecnego założenia, które konsekwentnie od 1341 r. nazywane jest Olsztynem. Zamek stał się jedną z ważniejszych warowni na pograniczu śląsko-małopolskim, a także królewskim więzieniem. Z nadania Ludwika Węgierskiego przekazany w 1370 r. w lenno księciu Władysławowi Opolczykowi został w 1391 r. zdobyty po trzydniowym oblężeniu przez Władysława Jagiełłę i przywrócony Koronie. W 1587 r. zamek oblegały wojska arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, kontrkandydata Zygmunta III Wazy do tronu polskiego. Warownia doznała poważnych uszkodzeń, jednak załoga broniąca zamku nie poddała się. Kolejnemu zniszczeniu uległ zamek w czasie najazdu szwedzkiego w roku 1656 i od tego czasu pozostawał w ruinie. Z czasem część murów runęła, a w latach 1722-26 znaczne ich fragmenty rozebrano w celu pozyskania materiału na budowę kościoła parafialnego w Olsztynie. Obecny kształt ruin pochodzi z okresu rozbudowy założenia w XVI w. Jego najstarszą częścią był prawdopodobnie zajmujący szczyt wzniesienia zamek górny, składający się z budynku mieszkalnego (od płn.), cylindrycznej wieży, przy której znajdowało się wejście na dziedziniec, zamknięty od zach. murem obwodowym.

 

Zamek w Mirowie

Częstochowa-Kraków 013

Zamek w Mirowie – po raz pierwszy zamek jest wzmiankowany w 1405r.. Na przestrzeni wieków posiadał kilku właścicieli. Zniszczony przez Szwedów w 1655 r. odbudowany, w 2. poł. XVIII w. został jednak opuszczony, podpadając w ruinę. Zachowany częściowo zamek dolny. Niegdyś był on otoczony murem obwodowym z bramą wyjazdową poprzedzoną zwodzonym mostem, czworoboczną wieżą oraz dobudowaną od wschodu do masywu zamkowej skały pięciokondygnacyjną wieżą mieszkalną.

 

Podzamcze- Zamek „Ogrodzieniec”

Częstochowa-Kraków 019

Podzamcze – Zamek „Ogrodzieniec” – Przyjmuje się, że zamek został wzniesiony z inicjatywy Kazimierza Wielkiego przed 1370 r. Być może inwestycja ta stanowiła strategiczną kontynuację rozpoznanego na sąsiedniej Górze Birów założenia obronnego, które funkcjonowało do końca XIII w. do poł. XIV w. W 1532 r. Seweryn Boner, ówczesny dziedzic „Ogrodzieńca”, wielkorządca i żupnik krakowski, przystępuje do rozbudowy zamku, przekształcając go w renesansową rezydencję. W swej historii Ogrodzieniec trzykrotnie ulegał zniszczeniom. W 1587 r. po zdobyciu go przez wojska arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, podczas szwedzkiego „potopu” w 1655 r. oraz w 1702 r. na skutek pożaru wznieconego także przez wojska szwedzkie. Od tego  czasu zaczął popadać w ruinę, a jego mury z pocz. XIX w. zaczęto rozbierać na kamień budowlany. W latach 1959-74 zamek zabezpieczono w formie trwałej ruiny, udostępniając go turystycznie. Zabudowa zamku skupia się wokół prawie czworobocznego dziedzińca, dawniej otoczonego krużgankami. Dwa główne kompleksy (północny i południowy) łączy skrzydło zachodnie (XVI w.) w którym mieściły się sypialnie i biblioteka. Skrzydło południowe (przy baszcie bramnej) z dwiema cylindrycznymi basztami: Kredencerską i Skazańców oraz zachowanymi fragmentami murów z  XIV w. stanowiło część rycerską i gospodarczą. W przeciwnym, północnym skrzydle (na wprost od wejścia) znajdowały się kuchnie, a na piętrach sale reprezentacyjne i mieszkalne. Wschodnią stronę dziedzińca zamykała usytuowana w najwyższym punkcie wieża mieszkalna.

 

Warstwy skalne

Częstochowa-Kraków 026 Częstochowa-Kraków 029

Obszar Jury stanowił niejednokrotnie w swojej historii dno morza, przez co powstało wiele warstw skał (dolomity, margle, wapienie). Dominującymi skałami są jednak wapienie górnojurajskie. Charakterystyczne są skały wapienne pocięte dolinami erozyjnymi, a także zjawiska krasowe m.in. jaskinie ze stalaktytami, stalagmitami oraz stalagnatami.

 

, , , ,


Dodaj komentarz

Facebook Like Box

Kalendarz

Czerwiec 2019
P W Ś C P S N
« lut    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
blog toplista