BałtykTour 073

Wyjazdy

Wspomnienia

4 mar , 2014  

Dużo czasu nie zajęło mi zastanawianie się nad tym, jaką formę ma przyjąć mój pierwszy post, który tutaj zamieszczę. Doskonale zdaję sobie sprawę, że kwestie stanowiące rozliczenie się z przeszłością niekoniecznie muszą stanowić dla każdego temat, który swoją treścią przysporzy o szybsze bicie serca. Tak naprawdę chęć dokonywania, może nie rewolucyjnych, ale jednak – zmian, które zaznaczam, że „mogłyby” wprowadzić ożywienie do mojego życia zakiełkowała już dużo wcześniej. Z racji kategorii tematycznej w której przychodzi pisać mi te słowa skupię się  głównie w tym wpisie na aspekcie wyjazdów, które udało się mnie zrealizować w poprzednim roku. Być może dla osób, które trafiły na mojego bloga pierwszy raz i nie miały nigdy ze mną styczności, niewątpliwie pewnym zaskoczeniem będzie ujrzenie mojej perspektywy, w ramach której postaram się Wam w dużym skrócie przedstawić relacje z przeżyć, jakie dostarczyły mi wspomniane już wcześniej „podróże”. Otóż nie zamierzam akurat w tym poście specjalnie skupiać się na aspektach lokalizacyjnych, które udało się mi odkryć w trakcie przebytych kilometrów. W ciągu minionego roku odbyłem kilka wypadów na terenie Naszego, pięknego kraju, podczas których miałem okazję poznać wielu ciekawych ludzi (czasem mniej), miejsc, oraz dojść do ciekawych przemyśleń, doznać czegoś, co wcześniej było dla mnie czymś zupełnie obcym. Starałem się urozmaicać sobie każdą z inicjatyw, podjętych ku „przygodzie”, różnicując środki transportu (rower, auto, pociąg), a także towarzystwo z którym miałem okazję ten czas spędzić, wliczając w to cenioną przez siebie obecność samego siebie. Jeżeli miałbym wybrać jeden, najbardziej preferowany przez siebie środek transportu to niewątpliwie wskazałbym na rower, zważywszy na trud, który należy włożyć w dotarcie w miejsce oznaczone, jako cel wyprawy, ale także, a może i przede wszystkim bezpośredniość obcowania z jakże cenioną przeze mnie naturą. Nie należy jednak zapominać o argumentach przemawiających za pozostałymi środkami transportu. Podróżując pociągiem pojawia się aspekt, związany z możliwością poznawania ludzi, co dla mnie akurat stanowi świetne pole do pokonywania barier, które są w człowieku, zakorzenione gdzieś na samym dnie świadomości. Ten środek transportu , wraz ze wspomnianym wcześniej autem mają na celu zapewnić nam przede wszystkim komfort i wygodę, co nie do końca zgadza się z moją wizją przebywania tego typu podróży. Moim skromnym zdaniem dbałość o tego typu aspekty, które wielu uznałoby za niepodważalne argumenty – spora grupa osób, w tym także ja – uzna za pewną dozę dystansowania się od nadarzających się możliwości przez zbytnią przezorność i bojaźń, a co za tym idzie stratę tego, co może pozostać nam w pamięci do końca Naszych dni, których liczby nie znamy. Kolejnym wartym podkreślenia elementem moich eskapad była obecność, bądź brak towarzystwa innych ludzi w trakcie ich realizacji. Podobnie, jak w przypadku środków transportu i tutaj dostrzec można szereg argumentów, przemawiających za wybraniem jednej z form. Być może narażę się tym postem moim kompanom, przebytych wspólnie wypraw, ale byłbym łgarzem gdybym napisał, że powszechnie uskuteczniane formy podroży z towarzystwem są niepodważalnie lepszą formą z dwóch możliwych. Otóż niekoniecznie. Być może tu daje znać o sobie mój, wyodrębniający się indywidualizm, ale muszę przyznać, że to wyjazdy w pojedynkę dostarczyły mi chwil, które w pamięci mam posegregowane w szufladce „cenne”. Co nie oznacza oczywiście, że wyjazdy odbyte z moimi znajomymi nie dostarczyły mi ciekawych doznań. Przeciwnie…cenię sobie sposobność przebywania z nimi w wolnych chwilach. Jednak zgodzicie się ze mną także, że to co mamy podane na tacy, niekoniecznie wzmaga w nas determinację do tego, aby wzbogacać jej zawartość o nowe elementy. Gdy ruszam sam, wówczas pojawiają się potrzeby, które miałbym zapewnione podczas wyjazdu z przyjaciółmi. Mam tu na myśli  zakorzenione w nas potrzeby poznawania nowych osób, nawiązywania z nimi relacji, czy też zetknięcia się z nowymi sytuacjami, które nie mogłyby zaistnieć w innych okolicznościach.  

, , ,


One Response to “Wspomnienia”

  1. Tomek pisze:

    Powodzenia Piotrze :)

Dodaj komentarz

Facebook Like Box

Kalendarz

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« lut    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
blog toplista